Resort pracy zamierza skrócić okres, w którym firmy wypłacają wynagrodzenie za czas choroby pracownika po 50. roku życia - wynika z najnowszej wersji tzw. ustawy zatrudnieniowej, do której dotarła "Gazeta Prawna".
Na skróceniu z 33 do 14 dni konieczności finansowania chorobowego starszych pracowników firmy mogą zaoszczędzić nawet 400 mln zł. Zgodnie z projektem, od 15 dnia choroby pracownikowi przysługiwać będzie zasiłek chorobowy wypłacany z ZUS.
Resort wycofał się natomiast z podniesienia od stycznia 2009 r. zasiłku dla bezrobotnych, ma on zacząć obowiązywać od 2010 r.
Ponadto rząd chce przeznaczyć środki z Funduszu Pracy na inne cele lokaty niż aktywizacja bezrobotnych - na sfinansowanie świadczeń i zasiłków przedemerytalnych, które do tej pory były wydatkiem budżetowym.
Z Funduszu Pracy ministerstwo chciałoby także finansować naukę młodych lekarzy i pielęgniarek. Na staże i rezydentury dla ponad 10 tys. osób z FP ma zostać przeznaczone ponad 576 mln zł.
Rząd obniżył planowaną wysokość stypendium szkoleniowego i odłożył w czasie zwolnienie firm zatrudniających starszych pracowników z opłacania składek do FP i Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.
Citi Handlowy jest partnerem nowatorskiego teleturnieju "Kapitalny pomysł", który nadawany jest na antenie TVN. W programie jury ocenia pomysły marzących o własnym biznesie Polaków. Liczy się pomysłowość, właściwie zidentyfikowanie oczekiwań potencjalnych klientów oraz konsekwencja. Tego samego wymagamy od siebie. Dlatego konsekwentnie reagujemy na potrzeby rynku i wprowadzamy Kapitalną Lokatę.
Podatnicy nie chcą korzystać z abolicji podatkowej. Ich zdaniem wprowadzona abolicja nie jest żadnym przywilejem, ale pułapką. Złożenie wniosku o przyznanie abolicji będzie donosem na samego siebie.
Te osoby, które wnioski o abolicję powinny złożyć najpóźniej dziś (zarabiające za granicą w 2002 roku), liczą na to, że bardziej opłaci się im doczekać do końca roku. Z końcem tego roku przedawniają się bowiem podatki za 2002 rok.
Podatnicy, którzy pracowali za granicą w latach 2002–2007, mogą skorzystać z abolicji podatkowej, jeśli mieli obowiązek rozliczenia zagranicznych zarobków w Polsce. Termin na złożenie wniosku o abolicję za 2002 rok upływa 6 października, czyli dziś o północy.
Paweł Jabłonowski, doradca podatkowy w Kancelarii Prawnej Chałas i Wspólnicy, przypomina, że celem przepisów o abolicji jest umorzenie zaległości podatkowych wraz z odsetkami za zwłokę, ewentualnie zwrot kwot podatku zapłaconego przez podatników, którzy rozliczyli się z fiskusem. Co więcej, zadeklarowanie osiągniętych dochodów za granicą, od których powinien być zapłacony podatek dochodowy, wyłącza odpowiedzialność karną skarbową.
Ewa Matuszewska
Spektakularne wzrosty na lokatach bankowych. Polacy uwierzyli reklamom bankowym, które przekonywały ich, że najlepiej jest odkładać pieniądze na lokatach 3-miesięcznych. W październiku, który był apogeum wojny odsetkowej, ich saldo zwiększyło się aż o 7,41 mld zł. Równie spektakularny wzrost zanotowano w kategorii depozytów o terminie zapadalności od roku do dwóch lat.
Na usunięcie zaćmy trzeba w Polsce czekać średnio ponad rok, a na wszczepienie endoprotezy stawu kolanowego - półtora - informuje Narodowy Fundusz Zdrowia.
Na zabieg usunięcia zaćmy czekało w kraju ponad 84 tys. osób; średni czas oczekiwania wynosił 389 dni, a na wszczepienie endoprotezy stawu kolanowego - 452 dni. Długa była też lista oczekujących na programy specjalistyczne. Na leczenie stwardnienia rozsianego glatiramerem czeka się 9 miesięcy, a na leczenie przewlekłej białaczki szpiku imatinibem - ponad 5 miesięcy.
Największe kolejki są do poradni okulistycznych; na koniec 2007 roku oczekiwało ponad 110 tys. osób (w tym ponad 24 tys. w woj. mazowieckim). Nieco krótsze były kolejki do poradni kardiologicznych - 60 tys., chirurgii urazowo-ortopedycznej - ponad 54 tys.
Przy przyjęciu do szpitala na oddział reumatologii w województwie dolnośląskim oczekiwanie trwało 265 dni, pomorskim - 366 dni, a śląskim - 506.
Jeżeli chodzi o lecznictwo szpitalne to w przeliczeniu na 10 tys. mieszkańców udzielono ich w Polsce 4,9 tys.
Ze sprawozdania NFZ wynika, że w 2007 roku wykonano ponad 141 mln porad w podstawowej opiece zdrowotnej, czyli średnio na jednego ubezpieczonego 3,8 porady.
W przypadku ambulatoryjnej opieki specjalistycznej - było to średnio blisko 29 tys. świadczeń na 10 tys. mieszkańców. Z ambulatoryjnej opieki specjalistycznej najczęściej korzystali mieszkańcy województwa kujawsko-pomorskiego i podkarpackiego, najrzadziej - wielkopolskiego i dolnośląskiego.
Jeżeli chodzi o lecznictwo szpitalne to w przeliczeniu na 10 tys. mieszkańców udzielono ich w Polsce 4,9 tys. Najwięcej - w woj. opolskim - blisko 6 tys. i świętokrzyskim - ponad 5 tys.; najmniej - w dolnośląskim (3,7 tys.) i pomorskim (ponad 4 tys.).
Nowa, "podwójna" lokata w Banku DnB NORD to połączenie lokaty 3-miesięcznej o stałym oprocentowaniu 10%, z lokatą roczną, której oprocentowanie też jest stałe i wynosi 8%. Działa to w ten sposób, że każdy klient zakładający lokatę roczną ma dodatkowo możliwość (nie obowiązek) założenia lokaty 3-miesięcznej.
Pracownicy Huty Szopienice w Katowicach przeprowadzą w Warszawie pikietę w obronie swoich miejsc pracy.
Hutnicy będą pikietować siedzibę grupy "Impexmetal", gdzie przed południem Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy Huty ma przegłosować wniosek w sprawie likwidacji zakładu. Związkowcy również będą uczestniczyć w walnym zgromadzeniu akcjonariuszy.
Według związkowców - mimo że decyzja o likwidacji huty jeszcze nie zapadła - zarząd już ją rozpoczął. Zrezygnował z części produkcji i zleceń. W tym miesiącu poinformowano związki zawodowe o planie zwolnienia 355 pracowników Huty Szopienice.
Zanim wybierzesz lokaty banku, która jest najlepsza - porównaj je przez internet, sprawdź, wejdź i poczytaj na temat dostępnych na naszej stronie lokat bankowych. Porównywarka lokat. Wszystko o lokatach bankowych, oprocentowaniu i promocji lokat. Największe zyski z lokaty, to najwyżej oprocentowane lokaty. Ranking lokat. Kalkulator lokat. Porównanie lokat.
Ula pracuje w firmie ubezpieczeniowej. Twierdzi, że zwalczają ją koledzy z pracy, bo jest najlepszym pracownikiem. Ktoś przebił jej opony, przeciął kable od komputera, wysłał liścik z pogróżkami. Ula planuje zemstę. Nie chce czekać aż sprawą zajmie się policja.
Oto mail od Urszuli:
„Proszę o radę, bo jestem już u kresu sił. W naszej firmie (branża ubezpieczeniowa) jest duża rywalizacja wśród pracowników. Osoby, które mają najwięcej klientów otrzymują nagrodę w postaci wycieczki zagranicznej i premii. Ktoś kto ma dużo klientów i realizuje umowy na znaczne kwoty w dłuższym okresie czasu, może też liczyć na awans. Dlatego pracownicy wręcz zabijają się, by pozyskać klientów, podkupują ich jednocześnie podkładają przysłowiową „świnię” swoim kolegom. Tak było ze mną.
Zaczęło mi dość dobrze iść. Co miesiąc miałam więcej klientów, udało mi się sprzedać kilkanaście ubezpieczeń grupowych w dużych firmach. Nagle zauważyłam, że współpracownicy nie chcą ze mną rozmawiać – rzucali jakieś zdawkowe „cześć” (wcześniej naprawdę dobrze mi się rozmawiało z kilkoma współpracownikami). Gdy dostałam nagrodę miesiąca, było już po mnie w ich oczach. Za plecami szepty: „wyżarła się”, „pewnie śpi z prezesem”. Miałam wrażenie, że w taki sposób wszyscy myślą o mnie. Innego razu nie mogłam włączyć komputera, okazało się, że ktoś przeciął kable. Informatyk stwierdził, że to nie mogło stać się przypadkiem. Innym razem znalazłam kartkę na klawiaturze – „żebyś zdechła k…”.
W nocy nieraz dzwonił telefon. Kiedyś odebrałam i usłyszałam, że jestem „dziwką, która podkrada klientów”. To nie była prawda, bo wszystkich klientów sama pozyskałam.
Chciałam to przezwyciężyć, bo rzeczywiście mój nagły awans mógł być szokiem dla wielu osób, ale zasłużyłam na niego – firma na mnie dużo zarobiła.
Niestety załamałam się, gdy ktoś przebił mi opony. Tego samego dnia zadzwonił też do mnie szef firmy, która wykupiła ubezpieczenie grupowe. Powiedział, że otrzymał informacje, iż jestem podejrzana o oszustwa podatkowe. Wytłumaczyłam, że ktoś robi mi pod górkę i że to kłamstwo.
O sprawie opowiedziała mojemu szefowi. On zaś stwierdził, że trudno mu uwierzyć w to, co mówię, bo nikogo nie złapałam za rękę. Dodał, że jego zespół jest zgrany i jak się wyraził „normalny”.
Twierdził też, że przebite opony to mógł być jakiś przypadek, może najechałam na coś ostrego. A telefony – na pewno zawiedziony wielbiciel. Kabel – każdemu mogło się przydarzyć jakieś „szarpnięcie”. Szef całkowicie zlekceważył moje skargi. Tymczasem ja jestem przerażona – nie wiem co robić. Nie chcę zmieniać pracy, bo dobrze mi płacą i naprawdę złapałam wiatr w żagle – mam sposób na pozyskiwanie nowych klientów. Złożyłam doniesienie na policji, opowiedziałam o wszystkim, pokazałam liścik. Policjant przyjął doniesienie, ale stwierdził, że nie mam żadnych dowodów, poradził, że może pomoże mi organizacja antymobbingowa. Zdenerwowałam się.
Nie jestem typem ofiary i na pewno nie dam się poniżać, ani czekać aż policja znajdzie czas, żeby się zająć moją sprawą. Postanowiłam się zemścić – dowiem się, kto mnie nienawidzi i się z tym kimś rozprawię. Nie będę czekać aż jakiś szaleniec mnie zadźga w nocy z zawiści! Proszę o radę, jak znaleźć tego, kto to robi. Rady typu – proszę się uspokoić, policja na pewno pomoże - mnie nie interesują, sama sobie poradzę ”.
- Muszę przyznać, że jestem zszokowana pani opowieścią i prośbą o radę. Rzeczywiście radziłabym pani spokój, zemsta nie jest dobrą metodą, bo wskrzesi „efekt domina”. W końcu rzeczywiście może dojść do najgorszego. Będzie sięgać po coraz drastyczniejsze środki, chociaż te, o których pani pisze w mailu też są już dużego kalibru – twierdzi Jolanta Górka, psycholog społeczny. –Trochę dziwi mnie reakcja policji. Uważam, że powinno być dochodzenie w tej sprawie, powinna pani jeszcze raz zgłosić się na komendzie, w końcu ktoś pani grozi. Zgłoszenie się do organizacji antymobbingowej nie jest złym pomysłem. Proszę z tego skorzystać, organizacje tego typu mają duże doświadczenie z takimi przypadkami.
Przedstawiciele takiej organizacji będą mogli reprezentować panią w sądzie - dodaje Górka. - Oczywiście powinna pani też zawiadomić inspekcję pracy, która powinna skontrolować sprawę i złożyć doniesienie do prokuratury. Rozumiem, że nie chce pani rezygnować z pracy i chce pani cicho się rozprawić ze sprawcą, ale wydaje mi się, że w tej sytuacji jest to nie możliwe. Wreszcie sama pani złamie prawo i zamiast się bronić, pogrąży się pani. Dlatego w żadnym razie nie może pani planować zemsty. Musi się pani uzbroić w cierpliwość, do odpowiednich organów należy wymierzanie kary.
Lokata nocna to usługa pozwalająca Twoim pieniądzom pracować, kiedy Ty śpisz i ich nie potrzebujesz. Pod koniec każdego dnia roboczego część środków na Twoim koncie jest automatycznie lokowana i powraca na nie rano, od razu z wypracowanym przez noc zyskiem. Tworząc Konto z lokatą nocną, Alior Bank połączył dla Ciebie trzy podstawowe zalety: bezpłatny rachunek, bezpłatne wypłaty z bankomatów, wysokie oprocentowanie.
Premier Donald uważa, że byłoby lepiej, gdyby przypadające 6 stycznia święto Trzech Króli nie było dniem wolnym od pracy.
Każda Polka przyjmowana do pracy będzie musiała przedstawić pracodawcy zaświadczenie, że zrobiła cytologię i mammografę, proponuje Ministerstwo Zdrowia.
Takie samo zaświadczenie kobieta musiałaby pokazać przy przedłużeniu umowy o pracę oraz przy corocznych badaniach kontrolnych. "Dziennik" informuje, że pomysł wyszedł od autorytetów w dziedzinie onkologii: prezesa Polskiej Unii Onkologii Janusza Medera oraz dyrektora Centrum Onkologii w Warszawie prof. Marka Nowackiego. Ich projekt poparła minister zdrowia Ewa Kopacz.
Onkolodzy zwrócą się wkrótce do parlamentarzystów z projektem zmian legislacyjnych. Deklaracja Ministerstwa Zdrowia oznacza, że odpowiednie przepisy mogą powstać bardzo szybko - pisze "Dziennik". Propozycja ma zwiększyć wykrywalność chorób takich jak rak szyjki macicy.
Jak wynika ze statystyk, rak szyjki macicy każdego dnia zabija 5 Polek, a rocznie z powodu raka piersi umiera 5 tys. rocznie.
"Statystyki są rzeczywiście przerażające. Najgorsze jest to, że problem nie dotyczy tylko starszych pań ze wsi i małych miejscowości, ale również wykształconych dobrze zarabiających kobiet z dużych miast. W innych europejskich krajach jest pod tym względem dużo lepiej. Chcemy, żeby publiczne pieniądze wydawane na profilaktykę nie leczyły tylko wyrzutów sumienia, ale żeby rzeczywiście spełniały swoją rolę. W dużych aglomeracjach z dotarciem do kobiet raczej nie ma problemu. Najgorzej jest w małych miejscowościach i na wsiach. Tam wykorzystujemy pielęgniarki środowiskowe, których zadaniem jest dotarcie do kobiet i przekonanie ich, żeby się przebadały. Kobiety muszą zrozumieć, że badania są dla nich sposobem na wydłużenie życia" - tłumaczy na łamach gazety minister zdrowia Ewa Kopacz.
W październiku zmniejszyła się zgromadzona przez Polaków wartość depozytów w bankach, mimo że banki prześcigały się w wysokości ich oprocentowania. Klienci zamiast zakładać najlepsze lokaty bankowe, woleli wypłacać pieniądze. Wartość depozytów w październiku spadła o ponad pół miliarda złotych - wynika z danych o podaży pieniądza.
Instytucję "dziennego rodzica", grupy weekendowe i mikrogrupy przedszkolne chce powołać PiS. To alternatywy dla tradycyjnych przedszkoli, które mają działać przede wszystkim na wsi. Projekt trafił już do marszałka Sejmu
Pomysłodawczyni, Joanna Kluzik-Rostkowska z PiS, apeluje o szybkie poddanie tego projektu pod obrady.
Argumentowała, że rozwiązania zaproponowane w projekcie są potrzebne, bo w ponad 800 gminach w Polsce nie ma żadnego przedszkola. Dzieje się tak m.in. dlatego, że w gminach, w których jest mało dzieci, trudno jest by powstała placówka spełniająca wszystkie kryteria, jakie spełnić muszą przedszkola.
Obecnie istnieją albo duże przedszkola, które muszą spełniać wiele standardów lub też będące poza wszelką kontrolą niepubliczne placówki, "mikrokluby", działające na zasadzie ustawy o działalności gospodarczej.
Projekt definiuje i tworzy ramy prawne dla funkcjonowania różnych form opieki nad małymi dziećmi. Wśród nich wyróżniono: grupy weekendowe, zespoły lub punkty przedszkolne, grupy żłobkowe, grupy zabawowe, świetlice dziecięce, instytucję "dziennego rodzica", mikrogrupy przedszkolne.
Posłanka podkreśliła, że te placówki musiałaby cechować wysoka jakość, a temu służyłoby ustalanie podstawowych standardów dotyczących m.in. kwalifikacji i zasad doskonalenia nauczycieli i wychowawców, warunków organizacyjnych - w tym np. proporcji dorosłych do dzieci, warunków technicznych, zasad współpracy z rodziną dziecka, zasad bezpieczeństwa i higieny.
Zgodnie z propozycją PiS, placówki takie mógłby prowadzić samorząd lokalny, administracja państwowa (urzędy, wyższe uczelnie), organizacje pozarządowe, osoby prywatne i instytucje prywatne, takie jak banki, zakłady pracy, instytucje handlowe. Powinny być one położone blisko miejsca zamieszkania dziecka.
Połowa dzieci w Polsce nie ma możliwości uczestniczenia w żadnych formach edukacji przedszkolnej.
"Okres od urodzenia do piątego roku życia to czas największego rozwoju mózgu dziecka i jego potencjału, połowa dzieci w Polsce nie ma możliwości uczestniczenia w żadnych formach edukacji przedszkolnej" - podkreśliła Rościszewska-Woźniak z zarządu Fundacji Rozwoju Dzieci im. Komeńskiego. Jak zaznaczyła, na terenach wiejskich do przedszkoli chodzi tylko 20 proc. dzieci.
Grupy weekendowe - według inicjatorów projektu - miałyby uzupełniać regularną edukację, a dziecko mogłoby przebywać w takiej grupie nie częściej niż dwa weekendy w miesiącu.
W miejscowościach, gdzie nie ma wystarczającej liczby dzieci, by stworzyć pełną grupę przedszkolną, miałyby powstawać zespoły i punkty przedszkolne dla małych grup dzieci.
Projekt regulowałby również funkcjonowanie grup żłobkowych, a pierwszym krokiem do tego miałoby być "wyjęcie" żłobków spod nadzoru ministerstwa zdrowia i przekazanie ich pod kontrolę ministerstwa pracy.
Kluzik-Rostkowska podkreśliła, że obecnie żłobki traktowane są jako zakłady opieki zdrowotnej, co powoduje, że muszą one spełniać kryteria ustalane dla przychodni czy szpitala.
Według propozycji, grupy w takich placówkach powinny liczyć od siedmiu do dziesięciu dzieci w wieku od zera do 3 lat. Na jednego opiekuna przypadałoby od trojga do pięciorga dzieci. Pomieszczenia w żłobku powinny być przystosowane także do spania, a toalety musiałyby mieć miejsca do przewijania.
Kolejną proponowaną przez PiS formą opieki nad dziećmi byłyby grupy zabawowe oferujące zajęcia wyłącznie edukacyjne.
Także edukacyjny cel miałyby świetlice dziecięce, które spełniałyby również funkcje opiekuńcze. Do świetlic swoje dzieci - według propozycji PiS - mieliby wysyłać rodzice pracujący w niepełnym wymiarze czasu. Świetlica byłaby czynna długo, ale dzieci spędzać by w niej miały maksymalnie 20 godzin tygodniowo.
Instytucja "dziennego rodzica" polegać by miała na tym, że kilkorgiem dziećmi (do pięciu) opiekowałby się rodzic, który zajmuje się już swoim dzieckiem u siebie w domu.
16 listopada ruszyła kampania reklamowa, wprowadzająca Alior Bank na rynek. Spoty telewizyjne, reklamy prasowe i internetowe oraz materiały POS przedstawiają "bankowców w melonikach", symbolizujących wysoką jakość i najlepsze tradycje bankowości. Bank rozpoczyna tym samym budowanie świadomości i rozpoznawalności nowej marki oraz prezentację swojej oferty.
Jeszcze niedawno na emeryturę odchodziło co roku niewiele ponad 100 tys. osób. W zeszłym roku dwa razy więcej, a w tym roku może być ich blisko 300 tys. - pisze "Gazeta Wyborcza".
Te niepokojące statystyki zawdzięczamy niespotykanym w Europie przywilejom. Na wczesne emerytury (kobiety w wieku 55 lat, mężczyźni - 60) mogą pójść przedstawiciele ponad 100 zawodów.
Gazeta cytuje ekspertów, którzy podkreślają, że wcześniejsze emerytury są nieopłacalne dla samych zainteresowanych, bo kto będzie dłużej pracował, ten dostanie wyższą emeryturę.
Wczesne emerytury to także problem dla przyszłości kraju, bo ten exodus może rozsadzić Fundusz Ubezpieczeń społecznych, z którego pochodzą pieniądze na wypłaty emerytur.
Bank Millennium wprowadza do oferty nowy depozyt – Lokatę Twój Wybór, która jako jedyna na rynku umożliwia Klientom wybór liczby dni, na którą chcą zdeponować pieniądze, przy wyjątkowo atrakcyjnym, stałym oprocentowaniu – 8,5% w skali roku. Twój Wybór to zupełnie nowe podejście do zawierania depozytów – Klienci mogą założyć lokatę na dowolny okres, w przedziale od 30 do 365 dni.
Po wojsku, policja prowadzi kampanię promocyjną, która ma zachęcić młodzież do wstępowania w jej szeregi. Co tydzień w Warszawie podania składa nawet 50 chętnych, informuje "Rzeczpospolita".
W policji brakuje blisko pięć tysięcy funkcjonariuszy. Najwięcej w Warszawie oraz województwach zachodniopomorskim i dolnośląskim. Intensywna promocja konieczna jest jeszcze z innego powodu.
"Rzeczpospolita" podaje, że od przyszłego roku nie będzie już można odrabiać w policji służby wojskowej. A na tej zasadzie policyjne szeregi zasilają dziś około 2 tysiące osób.
Na policyjne informatory i plakaty można trafić w metrze i innych środkach miejskiej komunikacji, na uczelniach, w urzędach pracy i w ratuszach. Reklamy widać także na monitorach w supermarketach.
Rzecznik Komendy Stołecznej Policji Marcin Szyndler mówi Rzeczpospolitej, że akcje promocyjne okazały się strzałem w dziesiątkę - niewiele kosztują, a już teraz przynoszą efekty.
Ministerstwo podnosi płace, a związki zawodowe mimo to szykują się do akcji protestacyjnej. Nielogiczne?
Niekoniecznie. Bo kiedy mówimy o podwyżce, zawsze najpierw trzeba zadać pytania: „komu?” i „o ile?”. To „komu?” i „o ile?” w projekcie nowelizacji Karty Nauczyciela budzi wiele emocji, ponieważ burzy dotychczasowe proporcje w nauczycielskich zarobkach.
Udają, że dają
Nauczyciel dyplomowany, a więc ten na najwyższym stopniu awansu zawodowego, zarabiał dotąd ponad dwa razy więcej od stażysty, który dopiero rozpoczął pracę. Teraz stażysta dostanie 100 (zamiast 82) proc. kwoty bazowej, określonej w ustawie budżetowej, a dyplomowany – 184 proc. (zamiast 225). Kwota bazowa ma być podnoszona w przyszłym roku dwukrotnie (w styczniu i we wrześniu) po 5 proc.
Problem w tym, że wśród 600 tysięcy polskich nauczycieli największą, bo aż 230-tysięczną grupę, stano-wią właśnie nauczyciele dyplomowani. Stażystów, czyli tych, którzy pracują w szkole pierwszy rok, jest zaledwie 30 tys. – Ministerstwo udaje, że dało dużo pieniędzy, a tak naprawdę dało je garstce, i to tylko na rok – komentuje Stefan Kubowicz, przewodniczący Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”.
Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego, uważa ułatwienie startu młodym nauczycielom za dobry kierunek, twierdzi jednak, że równie duża dynamika powinna dotyczyć innych stopni awansu. – Jeśli podnosi się zarobki niewielkiej grupie o 400 złotych, a 90 proc. dostaje o zaledwie 100–150 złotych więcej, to więcej w tym PR-u niż prawdziwej reformy – mówi szef związku.
Zdaniem Stefana Kubowicza, o wiele lepszym rozwiązaniem, promującym młodych nauczycieli, byłaby zmiana zasady przyznawania jednorazowego zasiłku na zagospodarowanie. W tej chwili przysługuje on wyłącznie nauczycielom kontraktowym (drugi ze stopni awansu) i jest równy dwumiesięcznemu wynagrodzeniu zasadniczemu. „Solidarność” proponuje, by już stażystom przyznawać kwotę równą wynagrodzeniu za trzy miesiące.
Ile pracuje nauczyciel
Obecnie, według Ministerstwa Edukacji Narodowej, nauczyciel dyplomowany zarabia 3,8 tys. złotych brutto, a stażysta – 1,7 tys. W ciągu roku ich zarobki mają wzrosnąć odpowiednio do 4,2 tys. i 2,3 tys. złotych brutto. Związkowcy twierdzą jednak, że te wyliczenia nijak mają się do rzeczywistych wynagrodzeń. Zdaniem Sławomira Broniarza, do średniego wynagrodzenia zostały tu wliczone wszystkie możliwe dodatki, np. za pełnienie funkcji dyrektora czy odprawy emerytalne. Rzeczywista pensja nauczyciela dyplomowanego to 2380 zł – twierdzi prezes ZNP.
Na niekorzyść nauczycieli działa też powiększenie tygodniowego pensum, czyli liczby godzin liczonych do etatu. Dotychczas było ich 18, teraz samorządy lokalne miałyby prawo zwiększyć tę liczbę do 22. Ile naprawdę godzin pracują nauczyciele, przygotowując lekcje, poprawiając wypracowania czy sprawdziany, uczestnicząc w pozalekcyjnym życiu szkoły i prowadząc dokumentację – wiedzą tylko oni sami. W przypadku polonistów może to być nawet ok. 60 godzin tygodniowo.
najlepsze lokaty
